Właśnie zbliża się czas Świąt Wielkanocnych – biblijny czas Paschy, w czasie której, Jezus dokonał jednego z najważniejszych swoich dzieł – umarł za wszystkich ludzi, aby ich uwolnić od kary za grzechy, i stawić przed sobą jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, tych, którzy uwierzyli (Kolosan 1;22). Umarł, a następnie zmartwychwstał.
Jeden z najważniejszych przekazów Biblii wskazuje, że wiara w Jezusa i narodzenie na nowo w Jego Duchu są zasadniczymi warunkami zbawienia i życia wiecznego.
Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony (Ew. Marka 16;16).
Wiele osób ze zdziwieniem pyta: Jak to, sama wiara wystarczy? Wystarczy uwierzyć w Jezusa i będzie się zbawionym, a po śmierci będzie się w niebie?
Przypatrzmy się epidemii zachorowań na koronowirusa. Zobaczmy jakie obawy są w związku z tą chorobą, ile różnych działań podejmują ludzie, nakierowanych głównie na to, aby uniknąć zarażenia, a także jego skutków. Możemy być pewni, że każdy kto uwierzy, że koronawirus może doprowadzić go do śmierci, robi wszystko aby jej uniknąć. Rządy blokują granice, nakazują kwarantanny, izolują chorych, angażują i wyposażają szpitale i lekarzy. Póki co, jednak nikt nie jest w stanie zatrzymać wirusa. Nawet najbogatsi i najmądrzejsi ludzie i najbogatsze kraje nie dają rady.
Przypomnijmy sobie historię z 12 rozdziału Księgi Wyjścia ze Starego Testamentu. Opisuje ona ostatnią z dziesięciu plag zesłanych przez Boga na Egipt, jako kary za to, że nie chciał wypuścić z niewoli Izraelitów – narodu wybranego przez Boga. Kiedy dziewięć zesłanych przez Boga plag nie było skutecznych, Bóg zesłał najstraszniejszą – dziesiątą. Zgodnie z przekazem biblijnym, w celu ochrony Izraelitów przed tą plagą, Bóg polecił im, aby dziesiątego dnia miesiąca nisan (w kalendarzu gregoriańskim przypadającego na miesiące marzec–kwiecień) każdy postarał się o baranka dla rodziny. Zgodnie z poleceniem Bożym, baranek miał być bez skazy, samiec, jednoroczny. Czternastego dnia tego miesiąca (nisan) Izraelici mieli zabić baranka, i jego krwią pokropić odrzwia i progi domu, w których będą przebywać i w których będą go spożywać.
Bóg zapowiedział, że przejdzie tej nocy przez Egipt i zabije wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła. Odbędzie też sąd nad wszystkimi bogami Egiptu, ale gdy ujrzy krew baranka na domach, przejdzie obok i nie dotknie ich niszczycielską plagą.
Następnie Pismo Święte mówi, że: O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła (Ks. Wyjścia 12;29).
Dzień ten został ustanowiony dniem pamiętnym i Izraelici obchodzić go mieli jako święto dla uczczenia Boga, po wszystkie pokolenia. Zgodnie z Biblią, w tym dniu Bóg ochronił Izraelitów od plagi oraz wyprowadził ich z Egiptu.
Może ktoś powie, że Biblia opisuje zupełnie niewiarygodną historię. Wiele dowodów potwierdza jednak zapisy Biblii opisujące to co zrobił Bóg, aby wyprowadzić naród wybrany z bałwochwalczego Egiptu. Nie jest to tylko kwestia dowodów, ale przede wszystkim wiary. W opisywanej przez Biblię historii, Bóg bowiem podobnie jak teraz, nie dał ludziom żadnego dokumentu potwierdzającego, że zalecenia pochodzą od Niego.
Warto więc postawić sobie pytanie: Czy Bóg nie potraktował współczesnego świata tak jak starożytnego Egiptu i nie zesłał na ten świat plagi koronawirusa?
Podobnie jak w historii opisanej w Biblii, Bóg nie przesłał nam jednak żadnego pisanego tekstu, żadnego dokumentu, że tak jest. A gdyby nawet przesłał, to kto by uwierzył, że pochodzi on od Boga? Jest jednak wiele przesłanek by sądzić, że właśnie tak się dzieje. Trzeba zauważyć, że nie jest to pierwsza plaga, która dotyka świat, w którym obecnie żyjemy. Warto przypomnieć, że już wcześniej wdrożone zostały inne plagi – świat stoi w obliczu postępującej suszy, coraz częstszych pożarów, coraz gorszego powietrza zatrutego dymem, postępującego zanieczyszczenia wód, gleby i żywności, globalnego ocieplenia i związanej z tym groźby podniesienia poziomu mórz, a także zapomnianej z powodu koronowirusa plagi szarańczy w Afryce. Ktoś może powiedzieć, że zjawiska te są efektem działalności człowieka, a nie Boga. Czy nie są one jednak jak plagi egipskie, a świat w którym żyjemy nie jest jak starożytny Egipt – daleki od Boga, przepełniony różnego rodzaju bałwochwalstwem? Niech każdy sam odpowie na to pytanie, ale według mnie, tak właśnie jest. Wszystkie wspomniane powyżej plagi, które dotykają świat w którym żyjemy są straszne, choć skutków niektórych z nich jeszcze nie widać. Ostatnia plaga – pandemia koronowirusa jest za to widzialna aż nadto dobrze. Nie ulega wątpliwości, że jest ona równie straszna, jak dziesiąta plaga, która spadała na starożytny Egipt. Obejmuje ona cały świat i trwa. Nie wiemy jeszcze ostatecznie jakie będzie miała skutki i kiedy się skończy.
W przytoczonych powyżej wersetach Starego Testamentu, opisana została nie tylko dziesiąta plaga, ale również sposób w jaki naród wybrany miał uniknąć jej skutków. Izraelici mieli odłączyć się od Egipcjan, zabić baranka, spożyć go w całości jako Paschę, a jego krwią pomalować odrzwia swoich domów, a następnie wyjść z Egiptu. Z Pisma Świętego wynika, że Izraelici uwierzyli Bogu, w rezultacie czego wykonali wszystko, co im polecił i zachowali swoje życie.
Czy zatem dzisiaj ludzie w czasie plagi śmiercionośnego wirusa nie powinni postąpić podobnie? A jeśliby ktoś chciał posłużyć się tekstem 12 rozdziału Księgi Wyjścia jako Słowem od Boga, to co niby miałby zrobić? Zabić baranka, spożyć go w całości i jego krwią pomalować odrzwia domu?
Nie ma takiej konieczności. Jeżeli ktoś zna choć trochę Nowy Testament, wie, że jednym z najważniejszych jego przekazów jest to, że barankiem paschalnym Nowego Przymierza był Jezus. Pismo Święte mówi, że On jest Światłością, Słowem od Boga, Synem Bożym, który przyszedł na świat, aby dać świadectwo o Ojcu, i aby poprzez swoją śmierć odkupić grzechy tych, którzy w Niego uwierzyli. Jezusa jako baranka paschalnego rozpoznał i zapowiedział m. in. Jan Chrzciciel:
Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (Ew. Jana 1;29).
Znamienne jest to, że Jezus został ukrzyżowany w Święto Paschy, upamiętniające wyjście z Egiptu. Oznacza to, że Jezus, z własnej woli, wypełniając również wolę swojego Ojca, stał się barankiem paschalnym na ofiarę odkupieńczą za grzechy tych, którzy w Niego uwierzyli. Powiedział o tym sam Jezus w słowach:
Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca (Ew. Jana 10;17-18).
Wszystko co się teraz dzieje w związku z plagą koronawirusa, dzieje się z całą pewnością za wiedzą i wolą Boga. Ale czy utrata życia wiecznego na skutek grzechu i oddalenia od Boga nie jest kwestią ważniejsze niż utrata życia w skutek pandemii koronawirusa lub z jakiegokolwiek innego powodu? Pismo Święte mówi (m. in. List do Rzymian rozdz. 3,wiersz 23, że wszyscy zgrzeszyli i wszystkim brak jest chwały Bożej. W rozdz. szóstym Listu do Rzymian Biblia mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć, ale z łaski Boga możemy mieć życie wieczne:
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (List do Rzymian 6;23).
To znaczy, że nikt z tytułu własnych zasług, nie może osiągnąć życia wiecznego. Nawet najbogatsi i najmądrzejsi ludzie i najbogatsze kraje nie dają rady. Tylko wiara w Jezusa, w Jego śmierć na krzyżu i przelaną przez Niego krew za Twoje grzechy daje Tobie zbawienie. Potwierdza to m. in. również m.in. Apostoł Jan w słowach:
Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata. (I List Jana 2;1-2).
Mówi o tym również pierwszy list Św. Piotra:
Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy. On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was (I Piotra 1;18-20).
Jeżeli zatem uwierzysz, że Jezus umarł również za Twoje grzechy i za Ciebie przelał krew, to z Jego łaski, zostaniesz uwolniony od kary za grzechy i będziesz miał życie wieczne w Jego Królestwie.
Wszystkie cytaty pochodzą z Biblii Tysiąclecia — Biblia 2000 NG v3.1.1 — (C) 1998-2020 by Digital Gospel.
