Jezus jest nie tylko pośrednikiem do Boga, ale jest Bogiem samym. Jest wiele miejsc w Biblii, gdzie zostało to objawione. Nie będę jednak prowadził w tym miejscu wywodów na ten temat, gdyż chcę adresować ten numer właściwie jedynie do tych, którzy w to wierzą.
Chciałbym abyśmy zadali sobie pytanie: Po co właściwie Jezus przyszedł na świat?
Odpowiedź na to pytanie została już częściowo udzielona – po to aby zbawić, poprzez swoją śmierć na krzyżu, tych, którzy w Niego uwierzyli, a którzy nie uzyskaliby zbawienia na mocy Przymierza Mojżeszowego – Pisałem o tym w poprzednich numerach.
Jezus przyszedł na świat również po to, aby ludzie Go poznali, a przez to poznali Jego Ojca, by przybliżyli się do Boga, i by stali się do Niego podobni, by uwierzyli w Niego, by pełnili Jego przykazania i Jego wolę, by byli bliscy Bogu, tak bliscy, jak dzieci swojego ojca, a przez to, by nie potrzebowali pośredników, by świętość stała się treścią ich życia. Świadczą o tym liczne fragmenty Pisma Świętego:
(7) Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. (8) Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. (9) Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. (Ew. Jana 14:7-9, Biblia Tysiąclecia);
(48) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. (Ew. Mateusza 5:48, Biblia Tysiąclecia);
(21) Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie. (22) Rzekł mu Judasz, nie Iskariota: Panie, cóż się stało, że masz się nam objawić, a nie światu? (23) Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. (Ew. Jana 14:21-23, Biblia Warszawska);
(44) Jezus zaś tak wołał: Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. (45) A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. (46) Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. (Ew. Jana 12:44-46, Biblia Tysiąclecia);
(3) A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. (Ew. Jana 17:3, Biblia Tysiąclecia);
(50) Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką (Ew. Mateusza 12:50, Biblia Tysiąclecia);
(10) Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości (Ew. Jana 15:1-27, Biblia Tysiąclecia).
(12) Tym zaś, którzy go przyjęli (tj. Słowo czyli Jezusa – wtrącenie moje), dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego (Ew. Jana 1:12, Biblia Warszawska);
Mam nadzieję, że dla wszystkich oczywistym jest, że przytoczone powyżej cytaty: Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca (Ew. Jana 14:9) oraz (45) A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał (Ew. Jana 12:45) nie oznaczają, że Bóg Ojciec ma kształty fizyczne Jezusa, ale mówią, że Jezus jest pełen prawdy, miłości, miłosierdzia i łaski, tak jak Jego Ojciec. Na potwierdzenie tego w innym miejscu Jezus oświadcza: (30) Ja i Ojciec jedno jesteśmy (Ew. Jana 10:1-42, Biblia Tysiąclecia).
O pragnieniu przybliżenia ludzi do Boga świadczą w sposób oczywisty te wszystkie fragmenty Pisma Świętego, które mówią o tym, że Jezus powołał uczniów, by z Nim chodzili, by się od niego uczyli (zobacz powołanie pierwszych uczniów: Ew. Mateusza 4: 18-22,Ew. Marka 1: 16-20, Ew. Łukasza 5: 1-11 i Ew. Jana 1: 35-43). Informacje o uczniach zawarte są w tak wielu miejscach Pisma Świętego i tak są oczywiste, że z uwagi na ich liczbę, nie sposób ich wszystkich wskazać w tej gazetce.
Jednakże Jezus zwracał się nie tylko do wąskiej grupki aktualnych uczniów, ale do wszystkich:
(37) A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. ( (Ew. Jana 7:37-38, Biblia Warszawska).
Mam nadzieję, że dla wszystkich oczywistym jest również, że słowa te nie oznaczały, że Jezus da ludziom wody do picia. Na temat ten mam zamiar jednak pisać w jednym z następnych numerów.
Postawmy sobie kolejne pytanie: Co chciał przekazać Jezus o swoim Ojcu?
Przekaz jest jasny. Ojciec jest taki jaki jest Jezus. A jaki jest Jezus? Jezus jest wierny swojemu Ojcu i wypełnia wszystkie Jego przykazania:
(34) Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. (Ew. Jana 4:34, Biblia Tysiąclecia);
(17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni (Ew. Mateusza 5:17-18, Biblia Tysiąclecia).
Jezus uzdrawia, Jezus jest pełen łaski i miłości. Jezus daje swoje życie jako ofiarę za grzechy. Jezus daje zbawienie tym, którzy w Niego uwierzyli. Jezus pragnie wszystkich „pociągnąć” do siebie, aby wszyscy byli do Niego podobni, aby wszyscy byli pełni łaski i miłości, aby trwali w prawdzie i świętości, aby byli blisko Boga. Potwierdzają to np. słowa z 11 rozdziału Ewangelii wg Św. Mateusza, gdzie czytamy:
(2) Tymczasem Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów (3) z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? (4) Jezus im odpowiedział: Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: (5) niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię (Ew. Mateusza 11:2-4, Biblia Tysiąclecia).
Ta łaska i miłość Boga do człowieka jest bezinteresowna, za darmo, tak jak miłość ojca do dzieci. Nikt na zbawienie nie zasługuje mocą swoich uczynków. Bóg w swojej łasce posłał Jezusa, aby poprzez Jego śmierć odkupić grzechy ludzkie, aby każdy kto w Niego wierzy nie umarł, ale z łaski i za darmo, miał życie wieczne. Tym, którzy uwierzyli w Jezusa, dane zostało prawo stania się dziećmi Bożymi, jak napisano w pierwszym rozdziale Ewangelii wg. Św. Jana (Ew. Jana 1;12). Dzieci zaś nie muszą mieć pośredników aby kontaktować się ze swoim Ojcem i nie muszą płacić za jego łaskę i miłość, gdyż mają wszystko w sposób bezpośredni i za darmo. Za darmo bez żadnych pieniędzy Jezus pokazuje jaki jest Jego Ojciec i za darmo umiera na krzyżu za grzechy ludzi, chociaż sam grzechu nie popełnił. Zatem nikt nie ma prawa czerpać zysków z tego tytułu – tym bardziej, że to nie działalność rzekomych pośredników daje zbawienie, ale śmierć Jezusa na krzyżu i wiara w Niego. Przeczytajmy przekaz z 55 rozdziału Księgi Izajasza:
Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (2) Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci? Słuchajcie mnie uważnie, a będziecie jedli dobre rzeczy, a tłustym pokarmem pokrzepi się wasza dusza! … (6) Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (7) Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu! (Ks. Izajasza 55:1-7, Biblia Warszawska).
Zobaczmy jeszcze jeden fragment z 3 rozdziału Listu do Rzymian:
(23) wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, (24) a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. (25) Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. (List do Rzymian 3:23-25, Biblia Tysiąclecia).
